Photobucket

W kolejce na sor okulistyczny


30.03.2017 :: 22:34 KomEntarze? (1)

Wszyscy stoimy
Tempo kolejki - trzy metry na godzinę 
W zasadzie cieżko powiedzieć, że kolejka sie porusza do przodu.  
Ruch widać tylko na przestrzeni czasu - zmieniam pozycję względem otoczenia.
Ruch wynika tylko z przystępowania z nogi na nogę. 
W zasadzie to nawet przyjemne bo stoję w miejscu cały czas
a co 10-15 min orientuje się, że pokonałem kolejne 20 centymetrów - taka teleportacja.
Kolejka jest oczywiście w wąskim zastawionym dodatkowo nikomu nie potrzebnymi stołami i krzesłami,
korytarzu przez który ciagle w tą i z powrotem przeciskają sie lekarze, personel, dostawcy, budowlańcy,
ochroniarze, pacjenci i jakiś elektryk który szuka fazy.
Cała sytuacja jest dodatkowo utrudniona przez to, że toaleta damska i męska
są jak na złość umieszczone w korytarzy dokładnie na wysokości kolejki, 
wiec korytarz robi sie jeszcze ciaśniejszy bo do obu toalet ustawiają sie inne kolejki konkurencyjne do mojej kolejki.
Jednak najgorszy jest smród z tych kibli.


Na badanie dostałem się po pełnym ośmiogodzinnym dniu stania w kolejce.
Badanie trwało dwie minuty - Pani doktor kazała mi oprzeć głowę na dziwnym urządzeniu.
Zaświeciła mi prosto w oko i włożyła do niego jakiś kijek, którym gmerała.
W związku z tym że się wyrywałem przyszła pielęgniarka, która mnie przytrzymała.
- Co by to było gdyby mężczyźni mieli rodzić? - zażartowała.

W oku Nic nie było - Pani doktor powiedziała, że muszę poczekać 
conajmniej dwie godziny żeby wypisała mi receptę na krople.

Wróciłem do domu.


 photo 88x31-1_zps67d118fa.png

Załóż bloga

Archiwum

2017
03
02
01
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007

Księga gości

Prawa autorskie

Zzsl

Wypromuj również swoją stronę

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl